Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
79 postów 58 komentarzy

Piotr Szelągowski

Piotr Szelągowski - Prawda czym jest? Li tylko oportunistycznym wygrywaniem subiektywizmów nazywanych spojrzeniem obiektywnym, po uprzedniej odpowiedniej obróbce...

Polagra 2017 - Poznań.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska impreza z polskimi firmami eksportującymi na cały świat.

Jedna z najciekawszych i najbardziej polskich imprez targowych w kalendarzu poznańskich targów.

Odbywające się od kilkudziesięciu lat prestiżowe targi w zakresie: "...maszyny i urządzenia do uprawy i hodowli, maszyny i urządzenia dla przemysłu spożywczego, środki chemiczne stosowane w rolnictwie, produkty rolno-spożywcze, nasiona, sadzonki, kwiaty, zwierzęta żywe, pasze. Można było obejrzeć także maszyny i urządzenia dla przemysłu przetwórczego, młynarstwa, piekarstwa, gastronomii, przemysłu mięsnego, mleczarskiego i wiele innych..."

Rozpoczęły się. Jest wiele polskich firm. Ważną informacją jest, że nie są to tylko i wyłącznie producenci na rynki krajowe. W branży mleczarskiej nawet nieduże firmy jak Krasnystaw czy OSM Czarnków wysyłają swoje produkty min. do: Anglii, Irlandii, Litwy, Estonii.

Szczególnie te pierwsze dwa kraje mogą być przykładem naszej tam sporej bytności. Nie tylko produkty te są tam sprowadzane dla naszych rodaków pracujących na Wyspach. Sądzę że doskonałą reklamą była promocja poprzez marketing szeptany - polecenia dla Irlandczyków czy Anglików. Następnie w naturalny sposób, rynek zaczął się rozszerzać.

Dobre zawsze przyciąga. Teraz już nie tylko Polacy tam kupują polskie jogurty, mleko, sery, maślanki... Wcześniej np OSM Czarnków wysyłał również do Kanady i USA swoje towary. Niestety cła zaporowe i ochrona rynku udaremniły dalszy eksport. Warto nad tym problemem dłużej pomyśleć. Tak łatwo i szybko godzimy się na import towarów zza oceanu, nie zdając sobie po prostu sprawy z tego że dajemy zarabiać obcym firmom niekoniecznie nawet lepszym niż nasze. Tymczasem za oceanem doskonale zdaje się sprawę z tego, że trzeba również i w biznesie stosować metodę patriotycznego, narodowego podejścia do tematu.

Co swoje to swoje. Dlatego też podpisywanie umów handlowych i wpuszczanie na nasz rynek zachodnich potentatów czy wręcz potentatów zza oceanu powinniśmy głęboko przemyśleć... Nasze produkty są bardzo dobre jakościowo i doskonale się sprzedają za granicą. Przykładem jest Mlekovita potentat na rynku nabiałowym. Sery tej firmy są bardzo poszukiwane przez konsumentów:

Również w dziedzinie linii produkcyjnych, polskie firmy odnoszą sukcesy w eksporcie. Firma Inwestpol z siedzibą w Kolbudach (pod Gdańskiem), produkująca między innymi systemy automatycznego załadunku i rozładunku puszek, stanowiska pakowania surowca do puszek i inne linie zautomatyzowane budowane dla potrzeb przemysłu spożywczego około 30% swojej produkcji eksportuje poza granice kraju.

Z kolei z tej części eksportu ponad 30% to kontrahenci na Białorusi. Polagra dopiero się zaczęła. Będzie jeszcze wiele atrakcji. Np w specjalnej publikacji "Polagra-News" możemy przeczytać o nadchodzących wydarzeniach na terenie targów:

Dla moich Czytelników w Kraju i za Granicą postaram się dodać jeszcze co najmniej jedną relację z fotografiami z tegorocznej imprezy targowej w Poznaniu. Poznaniaków zaś zapraszam na Polagrę - zdziwicie się ile polskich firm możemy wybrać zamiast produktów obcych. Osobiście próbowałem produkty Mlekovity, OSM Czarnków, Mlekpolu, czy też Spółdzielni Mleczarskiej w Krasnymstawie.

Nie ma nic lepszego jak nasza rodzima tradycyjna maślanka, lub chłodnik. Zapraszam!

Cytat zaczerpnięty z: Co z tą Polagrą? – garść historii

KOMENTARZE

  • Co się da, w miarę możliwości, kupujemy od polskich rolników i z polskich firm!!
    Również mięso i wędliny, od znanych na lokalnym rynku masarni.

    http://odrolnika.pl/
    https://lokalnyrolnik.pl/

    http://www.paczkaodrolnika.pl/

    http://www.ekologia.pl/styl-zycia/zdrowa-zywnosc/swieze-warzywa-i-owoce-prosto-od-rolnika,17329.html

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=5&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiRkJSm2MLWAhXECJoKHYlNCrQQFghEMAQ&url=http%3A%2F%2Fwww.ekologia.pl%2Fstyl-zycia%2Fzdrowa-zywnosc%2Fzakupy-prosto-od-rolnika-bez-posrednika%2C12866.html&usg=AFQjCNFyIEhh4BPY_iUe7c54O18G7toFIA
    Sprawdzanie kodu na opakowaniach POLSKA to początek.... 590.Są przypadki "przebijania" kodów na polskie!

    Szczerze odradzam ukraińskie mięso,/że o tych od CETA nie wspomnę/. Po prostu panują tam złe warunki sanitarno epidemiologiczne!

    https://kresy.pl/wydarzenia/ukrainska-firma-chce-przejac-polskie-zaklady-przetworstwa-drobiu/



    JESZCZE POLSKIE FIRMY:

    http://wszystkocopolskie.blogspot.com/p/lista-polskich-firm.html


    http://www.madeinpolska.net/72-2/

    http://www.kupujepolskieprodukty.pl/2016/03/polskie-sodycze-i-przekaski-przeglad.html


    TE NIE SĄ JUŻ POLSKIE:

    https://wspieramrozwoj.pl/artykul/156/polskie-firmy-sprzedane-zagranicznym-inwestorom
  • Goracy optymizm autora po czesci wynika z subiektywnych odczyc czesto niestety mija sie z prawda
    Drogi Autorze niestety nie jest tak ruzowo . Po pierwsze po upadku tzw ,,zlej komuny,, obnizono drastycznie normy jakosciowe i w zywnosci jest wiele substancji niszczacych zdrowie.W przemysle miesnym gro poltusz pochodzi z chlodni z calego swiata z mega hodowli watpliwej jakosci przepisy sanitarne wykasowaly bowiem wiekszosc malych lokalnych ubojni w ,,trosce o jakosc zywnosci,, Tak wiec wiekszosc mies pochodzi z duzych ferm a ministerstwo rolnictwa apeluje wrecz o wygaszanie malych hodowli[art ewini] co do przemyslu mleczarskiego wszystkie prawie masla na rynek krajowy sa falszowane glownie duze firmy.[dobre maslo z chlodziarki ma byc twarde jak kamien a nie plastyczne to najsprostszy sposob weryfikacji] Poznalem kiedys zaopatrzeniowca ktory pracowal w bardzo duzej firmie mleczarskiej jako zaopatrzeniowiec powiedzial jest tylko kilka dobrych firm reszta falszuje podobno łojem wolowym bo trudno wyjkrywalny. Prawdziwej maslanki juz niema sa tylko substytuty[poczytaj sklad] Subiektywnie chwalisz ze jest eksport na zachod, powinienes plakac ze polacy zmuszeni sa jesc g.... pisalem kiedys jechalem na stopa z turku cysterna ze smietana [25 tys litrow ] wszystko stamtych okolic idzie do niemiec w polsce sa substytuty w wiekszosci, pisac mozna by wiele wiekszosc ludzi je chleb trujacy [art ,, co jemy w chlebie ,, na str ,,ulica ekologiczna ,,] same ,,e,, \TEN EKSPORT KTORY ZACHWALASZ JEST JEDNĄ Z ISTOTNYCH OZNAK BYCIA KOLONIA. Slowem tak sie zlozylo ze to co zachwalasz jest niestety zlej jakosci. I znow sie powturze polecajac art dr Jaskowskiego.
  • Szef Tesco: Do Polski wysyłamy produkty gorszej jakości
    http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/szef-tesco-do-polski-wysylamy-produkty-gorszej-jakosci_760448.html

    Chyba każdemu z nas zdarzyło się pomyśleć, że w Polsce możemy kupić produkty o niższej jakości, niż ta, którą mają podobne artykuły dostępne w sklepach na Zachodzie. Ostatnio głośno jest o wypowiedzi czeskiego ministra rolnictwa, który zauważył podobny problem w swoim kraju. Tymczasem już w styczniu zeszłego roku kontrowersje wywołała wypowiedź szefa jednego z działów brytyjskiego Tesco, który w wywiadzie dla BBC otwarcie przyznał, że do Europy Centralnej i Wschodniej (m.in. do Polski) trafiają produkty gorszej jakości niż te na Wyspach!
    Sprawa wyszła na jaw pod koniec grudnia 2015 r., kiedy w brytyjskim parlamencie dyskutowano o marnowaniu żywności w Wielkiej Brytanii. Podczas debaty zacytowano wypowiedź udzieloną w 2013 r. brytyjskiej stacji BBC przez Matta Simistera – szefa działu żywności sieci sklepów Tesco na Wyspach. Simister otwarcie oświadczył, że produkty spożywcze pierwszej klasy trafiają na półki sklepów w Wielkiej Brytanii, a żywność drugiej klasy jest wysyłana na rynki Europy Centralnej i Wschodniej, czyli także do Polski!

    Zdaniem Simistera dzieje się tak, dlatego że mieszkańcy naszego regionu nie są tak wybredni jak Brytyjczycy. Słowa dyrektora z Tesco podchwyciły media i rozpętała się burza. Portal natemat.pl zapytał jednego z przedstawicieli polskich środowisk konsumentów, czy zagraniczne koncerny faktycznie wciskają nam towar niższej jakości. Zapytany odpowiedział anonimowo, że rzeczywiście tak jest!

    Natemat.pl twierdzi, że organizacje konsumenckie dysponują badaniami, z których wynika, iż firmy oszczędzają na produktach wysyłanych np. do Polski czy Bułgarii. Jednak oficjalnie nikt tego nie potwierdza. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ogóle nie komentuje sprawy, twierdząc, że do jego kompetencji nie należy badanie jakości sprzedawanych w Polsce towarów. Wygląda więc na to, że problem istnieje, ale nikt nie chce o nim głośno mówić.................................................cd na stronie
  • @jan 20:49:41
    Proponuję lepiej opanować język polski - jak na trolla wschodniego kiepsko "kolega" wychodzi - i oczywiście mylenie importu z eksportem ... to też błąd.
  • @trojanka 22:12:55
    O tym nie raz pisałem - dotyczy to oczywiście produktów pochodzenia zagranicznego: http://bezprzesady.com/aktualnosci/stalo-sie-jasne-jestesmy-gorzej-traktowani-w-ue
    i zagranicznych koncernów: http://bezprzesady.com/aktualnosci/polska-gorsza-jakosc-gorszy-sort-chipsy
  • @trojanka 13:31:21
    Obszerna informacja na moim blogu o takich niepolskich już firmach: http://bezprzesady.com/aktualnosci/polskie-firmy-wyprzedane-lista
  • @jan 20:49:41
    http://niepoprawni.pl/sites/default/files/ilustracje-publiczny/mlekovita.jpg

    CZYSTY Zysk tej POLSKIEJ (W pełni firmy) też z eksportu do innych krajów świata wyniósł...68 mln 220 tys.

    Handel nie polega tylko i wyłącznie na zaopatrywaniu własnego rynku.
    Jeżeli zarabia nasza polska firma na eksporcie znaczy to ze jest konkurencyjna w stosunku do innych. Trochę wiedzy ekonomicznej by się przydało.
  • @Piotr Szelągowski 13:06:32
    Jest JESZCZE gorzej:
    - na samym początku, u rolnika, dochodzi do paranoi.
    Starzy rolnicy się powoli (ale coraz szybciej!) "wykruszają", młodzi nie mają ochoty na CIĘŻKĄ pracę na roli za marny zysk.
    Do tego dochodzą absurdalne przepisy, które powodują, że np likwidowane są przydomowe chlewiki (niedługo również kurniki, powód ten sam) i "CHŁOP" kupuje mięso w SKLEPIE!
    Poparte obserwacjami moich sąsiadów, rolników.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031