Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
77 postów 53 komentarze

Piotr Szelągowski

Piotr Szelągowski - Prawda czym jest? Li tylko oportunistycznym wygrywaniem subiektywizmów nazywanych spojrzeniem obiektywnym, po uprzedniej odpowiedniej obróbce...

Misja Trwa - Nie Zapomnij o Kresach.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nieustające dzieło ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego -prawda o Ludobójstwie; czyli seria spotkań organizowanych w Wielkopolsce przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Kresowe.

Dziś ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski opowiadał o Kresach Wschodnich ich historii i trudnych relacjach polsko-ukraińskich w trzech miejscach:

Żywa lekcja historii w "Paderku" - wielkie brawa dla ponad 70-ciu uczniów tej szkoły, przede wszystkim za naprawdę żywiołową i niezwykle cenną serię pytań do prelegenta. Mimo 90 minutowej (ponad) lekcji historii młodzież bardzo uważnie słuchała -mocno zainteresowana tematem, który przecież niezbyt często gości w mediach, a i w programach szkolnych jest skrzętnie omijany.

Pobiedziska - gdzie również w szkole, w pięknej sali im. Jana Pawła II (Zespół Szkół Szkoła Podstawowa im. Kazimierza Odnowiciela i Gimnazjum w Pobiedziskach) odbyła się następna w tym dniu lekcja historii. Sala była pełna, cisza i uwaga skoncentrowane były na przysłuchiwaniu się opowieści o historii min Ormian na Kresach Wschodnich i o patronie Fundacji Brata Alberta - pomagającej osobom niepełnosprawnym intelektualnie.

Trzecie spotkanie w Bibliotece w Obornikach ściągnęło całą reprezentację miasta w postaci nie tylko mieszkańców, nauczycieli i dziennikarzy, ale też radnych i z-cy burmistrza Piotra Woszczyka - (z którym odbyłem miłą rozmowę na tematy historyczne po spotkaniu).

Na każdym ze spotkań sale były wypełnione "po brzegi".

Współorganizatorem spotkań posiadającym członków w obu miejscowościach było Wielkopolskie Stowarzyszenie Kresowe.

Garść fotografii ze wszystkich trzech spotkań poniżej.

 


 


KOMENTARZE

  • Kresów, tego co niestety tam się stało ,NIE DA się zapomnieć.Wielkie dzięki księdzu Tadeuszowi!
    http://isakowicz.pl/

    http://www.pamiec-nadzieja.org.pl/pin1/news.php?readmore=60


    Umarli na zawsze. Adam Sikorski o swoim filmie o rzezi wołyńskiej - Film, z którym podróżuję, to wywieranie presji na parlamentarzystach, którzy mogliby uderzyć pięścią w stół i powiedzieć: Państwo Polskie ma obowiązek upomnieć się o tych zagubionych, odrzuconych i zapomnianych - mówił podczas spotkania z widzami Adam Sikorski (15.10.2014).

    W filmie znalazł się fragmencik tego, co dane nam było przeżywać na Wołyniu. Mam świadomość gigantycznego zadania, jakie ciągle stoi przed nami - podkreślał reżyser - po premierowej prezentacji najnowszego filmu "Jeżeli zapomnimy o nich..." w Centrum Kultury Filmowej "Stylowy" w Zamościu.

    Film opowiada historię masowej akcji przeciwko ludności polskiej przeprowadzonej przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu. W filmie "Jeżeli zapomnimy o nich..." twórca skupił się na jednym z najbrutalniejszych epizodów rzezi wołyńskiej - mordzie blisko tysiąca Polaków w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w roku 1943 r. , dokonanym na dzieciach, kobietach i starcach. W filmie Sikorskiego wystąpili ostatni żyjący świadkowie tych tragicznych wydarzeń, przy których pomocy można było odnaleźć doły śmierci, a potem dokonać ekshumacji i złożyć w mogile z krzyżem. Jest to bardzo poruszająca i przerażająca opowieść o tych, którzy "umarli na zawsze" bo przez wszystkie 70. lat od rzezi na Wołyniu nie można ofiarom nieludzkiej zbrodni przywrócić tożsamości.


    - To jest gigantyczne zadanie moralne dla nas - ekshumacja tych nieszczęśników z ugorów, bagien, pastwisk po kołchozach, rowów przydrożnych i ogródków warzywnych. A z drugiej strony słyszę: Nie pora, nie czas, po co rozdrapywać, po co drażnić. Musimy rozdrapywać, musimy drażnić dopóki tej sprawy nie załatwimy - powiedział znany zamojskiej publiczności Adam Sikorski.

    I dodał: - Przypomnijcie sobie Państwo scenę, kiedy przez Lwów maszeruje grupa rekonstrukcyjna UPA. Był to fragment gigantycznej manifestacji. Cały ukraiński Lwów wyległ i wzdłuż Wałów Hetmańskich (dzisiaj Prospekt Swobody - przyp. autora) ustawił się i machał przyjaźnie rękami tym chłopcom, którzy na patkach mieli swastyki i oznaczenia SS Galizien, tzw. "wilcze kły". Ta mitologia SS Galizien, tak zbrodniczo we krwi skąpanej, dla nas jest zupełnie niepojęta. To nie jest kwestia rozrachunku z przeszłością, to jest również teraźniejszość.

    - Skończyliśmy zdjęcia, schowaliśmy tych wydobytych nieszczęśników do worków i wtedy wieczorem pod cmentarz w Ostrówku (tam mieszkaliśmy w namiotach, po sąsiedzku z pochowanymi tam przed wojną) zajechało 5 eleganckich czarnych limuzyn.
    Wyskoczyli gentelmani w garniturach z partii Swoboda i powiedzieli: My zabieramy to wszystko. Nie zgadzamy się z waszym raportem, nie
    zgadzamy się z waszym antropologiem i ustaleniami. Kobieta, nasza antropolog - powiedziała: Nie. Zaczęły się przepychanki, liczenie kości, coś okropnego. Wysypywanie tego, co tak pracowicie do trumienek powkładaliśmy.
    Niepojęta, barbarzyńska akcja. I dlatego to nie jest kwestia przeszłości, to jest kwestia teraźniejszości. Tych wszystkich, którzy mitologizują tych, szczególnie z prawej strony ukraińskiej sceny politycznej namawiam do wstrzemięźliwości.
    Jechaliśmy na spokojne uroczystości na cmentarz, na pogrzeb. Ale zaraz za granicą, z przodu radiowóz ukraiński, z tyłu radiowóz, dwa autobusy OMON-u, czyli takiego ZOMO z bronią długą.

    Okazało się, że partia Swoboda chciała, podobnie jak w Porycku, rozpędzić polską uroczystość
    Jak zauważył, jest to fragment większej całości. Wraz z ekipą rozpoczyna zbierać materiały do filmu o Korpusie Ochrony Pogranicza, fantastycznej polskiej formacji, którą też wyrwano z naszej pamięci.
    Przez cały PRL KOP nie istniał. Natomiast istnieją w okolicach Sarn, Tynnego podobne jak tych nieszczęśników z Wołynia "doły śmierci", gdzie pomordowano naszych żołnierzy ponieważ przez 3 dni opierali się Armii Czerwonej opóźniając o 100 km jej marsz. Mam nadzieję, że jeszcze tej jesieni uda się nam odnaleźć bohaterów i w tedy w kolejnym filmie o tym Państwu opowiem - zapewniał twórca.



    autor / źródło: Teresa Madej

    http://www.zamosc.tv/tv/7110-jezeli-zapomnimy-o-nich/
  • Wołyń - nierozliczone ludobójstwo
    https://youtu.be/6YARNGRv8VQ
  • @trojanka 16:23:40
    Od 46 minuty filmu dr Lucyna Kulińska wyjaśnia dlaczego rozpoczęła się rzeź Polaków właśnie na Wołyniu i ostrzega nas ,przed powtórzeniem błędu z Wołynia!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031