Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
80 postów 59 komentarzy

Piotr Szelągowski

Piotr Szelągowski - Prawda czym jest? Li tylko oportunistycznym wygrywaniem subiektywizmów nazywanych spojrzeniem obiektywnym, po uprzedniej odpowiedniej obróbce...

Specjalny pokaz "Wołynia" w Poznaniu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ten film powinni obejrzeć wszyscy. To wizja artystyczna fabularna, jednak doskonale oddaje epokę, sytuacje, wydarzenia i ludzi... Wszyscy, którzy go krytykują zapewne są trollami ZUwP lub OUN...Wiadomo im najbardziej nie na rękę odkrycie prawdy...

wolyn-multikino-krolowej-jadwigi-poznan

(kilka minut przed 19.00 - sala prawie pełna)

Dzięki pomocy wielu osób - w tym personelu Multikina i posła Bartłomieja Wróblewskiego wczoraj udało się doprowadzić do pokazu specjalnego filmu "Wołyń".

Pisałem już wcześniej o filmie, o jego ewidentnych walorach - wczoraj raz jeszcze uzyskałem tego potwierdzenie. Po seansie w całkowitej ciszy opuszczono salę kinową. W kuluarach rozmawiałem z niektórymi zaproszonymi i później wiele osób dzwoniło i rozmawiało ze mną potwierdzając wartość tego obrazu. Bez wyjątku dostrzeżono oszczędność z jaką reżyser wydzielał przemoc - która przecież musiała się pojawić - obrazy, które na zawsze utkwiły w duszach tych, którzy przeżyli.

Podkreślałem to w mojej krótkiej recenzji ( Seans „Wołyń”).

Przekaz filmu jest anty-nacjonalistyczny. Silnie podkreśla się w nim negatywny stosunek do nacjonalizmów funkcjonujących w narodach. W delikatny, wzruszający, pełen namaszczenia i wręcz ulotny sposób są przedstawione momenty, kiedy ludzie dają opór złu. I wybierają ratowanie bliźniego - nieważne czy to Polak czy Żyd, czy też Ukrainiec.

Taki jest przekaz. Miłość bliźniego.

Słyszałem po filmie od Małgosi Halber (udało się nam zamienić kilka zdań w kolejce do opłacenia biletów z a postój samochodów), że nawet ambasador Ukrainy w Polsce, przyznał (w rozmowie z mediami), że nie jest to film anty-ukraiński ale anty-nacjonalistyczny. Dodał (wg. słów Małgosi), że Ukraina nie jest przygotowana na niego.

Tutaj jednak musimy sobie odpowiedzieć dlaczego tak jest. Ponieważ stoją tam setki pomników banderowców, ponieważ "ładuje" się Ukraińcom od 25 lat, że to co się wtedy działo to nie było Ludobójstwo, zbrodnia i morderstwo - tylko coś dobrego i szczytnego.

Walka o samoistną Ukrainę. Następuje drenaż mózgów, budowanie innej świadomości, zafałszowanie historycznego przekazu informacyjnego. Kłamstwo.

Winę za to ponoszą wszyscy ci w naszym kraju (bez względu na przynależność partyjną), którzy fałszywie, kłamliwie i obłudnie wspierają i wspierali (swoim milczeniem chociażby) ten tworzący się stan na Ukrainie. Dawali przyzwolenie.

Pamiętamy wypowiedzi naszych polityków, że nie powinniśmy mieszać się do wewnętrznych spraw Ukrainy, kogo oni tam czczą - że to ich prywatna sprawa. Dokładnie tak samo postępowały państwa zachodnie z Niemcami i Hitlerem przed wojną.

Ponadto ci politycy zapomnieli oni o jednym - że używanie symboli nazistowskich, gloryfikacja nienawiści na modłę hitlerowską jest zakazana na całym świecie- ale nie na Ukrainie. Robili to dla jakiegoś konkretnego planu? Popierali budowę neo-nazizmu - dlaczego?

Liczyli też na to, że nie wyjdzie na jaw ta prawda - tego co dzieje się tam za wschodnią granicą -kiedy nie pojawiają się informacje na ten temat w głównych dziennikach. Wiele jednak nie trzeba...

Wystarczy nawet pobieżnie przejrzeć strony ukraińskie, Youtube i natkniemy się na całą masę gloryfikacji oddziałów SS, SS-manów, czy innych zbrodniczych organizacji i osób - przez same władze ukraińskie.

Dlaczego świat milczy? Dlaczego pozwala się budować nienawiść w sercach młodych Ukraińców? Przeciw komu?

Na filmie to doskonale widzimy.

Zakopywanie polskiego godła i dzieci obecne przy tym bezczeszczeniu symboli innego narodu. Uczące się od młodości nienawiści do innostrańców. To jest problem jaki porusza ten film.

Zastanówmy się jak to co działo się przez ostatnie 25 lat wpłynęło na te 3,5 miliona Ukraińców, którzy przyjechali tutaj do Polski. Ilu z nich ma w sercu wyhodowaną miłość do Bandery, zafałszowany przekaz historyczny. I co w związku z tym się może wydarzyć. To są ostatnie chwile, kiedy można jeszcze cokolwiek zrobić...

To nasz obowiązek, aby przeciwdziałać temu: swastyka i SS

A więc obudźmy się.

Dziękuję wszystkim obecnym wczoraj za przybycie. Przed filmem zapowiedziałem uzgadnianą z producentem wizytę reżysera w Poznaniu.

Na stronie blogu poinformuję dokładnie o czasie tego spotkania. https://youtu.be/fiX3kTDNTT8

Piotr Szelągowski

"Dziś nie pozwala się na seans filmu o zbrodniach UPA. Na jego rozpowszechnianie nie ma co liczyć ponieważ funkcjonująca ustawa uznająca UPA za bohaterów stoi w jaskrawej sprzeczności z przekazem filmu. Ponadto chyba trzeba by było pozamykać wszystkich pracowników kin za wyświetlanie tego obrazu – w myśl wyżej wymienionej ustawy. To nie przeszkadza „naszemu” ministrowi obrony. Zupełnie. Przybija „piątkę” takim władzom na Ukrainie poprzez swoją propozycję. Gdzie tutaj prawdziwe reprezentowanie interesów Polski? Gdzie godne z podniesionym czołem stawanie i mówienie w imieniu ofiar – stawianie żądań? Tak, stawianie – ponieważ taki jest obowiązek polityka reprezentującego państwo polskie, wybranego przez Polaków. Najpierw niech na Ukrainie rozliczą się z propagowaniem nazizmu, usuną pomniki zbrodniarzy, zlikwidują organizacje neo-nazistowskie, a dopiero wtedy powinniśmy im pomagać. Nasz kraj został wystarczająco doświadczony przez dwa totalitaryzmy, niemiecki i rosyjski, aby pozwalać sobie na jakiekolwiek upowszechnianie jednego z nich. Tak się dzieje na Ukrainie. Jeżeli ktokolwiek ma wątpliwości niech popatrzy, poszuka na ukraińskim fb:..."

Całość: Seans „Wołynia” odwołany w Kijowie Przykład wsi, której nie ma, która zniknęła z powierzchni ziemi zniszczona przez nacjonalistów: image

Wieś Karolówka łączyła się z bukaczowiecką ulicą Piaski. Liczyła 800. mieszkańców. Spalono je nieprzypadkowo w polskie święto 3 Maja, fot. K. Tokarska

(dodanych sporo komentarzy osób, które odnalazły swoje korzenie...)

bezprzesady.com

[foto: Klaudia Mróz]

KOMENTARZE

  • WPS
    Sejm hańby, czy sprzedajnej głupoty?!

    Komisje sejmowe pozytywnie o polsko-ukraińskiej deklaracji pamięci i solidarności

    • Komisje sejmowe ds. UE oraz spraw zagranicznych poparły projekt wspólnej "Deklaracji pamięci i solidarności Sejmu RP i Rady Najwyższej Ukrainy".
    • Mówi ona m.in. o potrzebie bezstronnych badań historycznych i "powstrzymywania sił, które prowadzą do sporów w naszych państwach".

    Projekt deklaracji poparły wszystkie kluby poza klubem Kukiz'15. Podczas posiedzenia posłowie otrzymali informację, że komisja spraw zagranicznych parlamentu Ukrainy również przyjęła deklarację.

    Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki powiedział na posiedzeniu komisji, że pomysł uchwały zrodził się w sierpniu "w związku z pewnym napięciem, które powstało we wzajemnych relacjach polsko-ukraińskich po uchwałach Sejmu i Senatu".

    W lipcu Sejm przyjął uchwałę określającą zbrodnię wołyńską mianem ludobójstwa; analogiczną uchwałę przyjął też Senat. W reakcji na to na początku sierpnia Rada Najwyższa Ukrainy przegłosowała rezolucję krytykującą uchwały polskiego Senatu i Sejmu.

    Czytaj też: 22 października Dniem Praw Rodziny

    "Obie strony wyrażały ochotę przejścia ponad tymi faktami, które odnoszą się przede wszystkim do historii i stworzenia dokumentu, który odnosiłby się do historii także, ale również do teraźniejszości, a był znaczący dla naszych przyszłych stosunków" - dodał Terlecki. Jak zaznaczył, na to nałożyła się jeszcze sprawa filmu ("Wołyń"), który "z oczywistych powodów jest dla Ukraińców trudny do oglądania".

    "Deklaracja w znacznej mierze powstała po stronie ukraińskiej, ale my nanieśliśmy tam wiele zmian i poprawek, dodaliśmy pewne fragmenty i wszystkie te zmiany zostały przez stronę ukraińską zaakceptowane. Można więc powiedzieć, że jest to wspólny tekst polsko-ukraiński" - podkreślił wicemarszałek.

    Terlecki mówił, że jest propozycja strony ukraińskiej, by Sejm i Rada Najwyższa przyjęły uchwałę tego samego dnia, w czwartek. "Wyobrażam to sobie tak, że gdyby komisja pozytywnie zaopiniowała tekst deklaracji, mogłaby ją skierować do Prezydium Sejmu, które przyjęłoby ją jako uchwałę prezydialną. Byłaby wtedy możliwość przyjęcia tej uchwały przez aklamację jutro pewnie wieczorem podczas głosowań w Sejmie" - mówił.

    Wiceszef MSZ Michał Ziółkowski poinformował, że resort nie ma uwag do tekstu deklaracji. "Uważamy, że w okolicznościach, które już wskazał pan marszałek, tego typu deklaracja i odniesienie się do wspólnej pamięci historycznej naszych narodów i narodów naszego regionu może być doniosłym pozytywnym politycznym aktem i może przynieść wiele dobrego dla naszych relacji" - powiedział Ziółkowski.

    Robert Tyszkiewicz (PO) podkreślił, że "to pierwsze po wielu miesiącach ochłodzenia przedsięwzięcie, które można odczytać jako krok ku poprawie relacji polsko-ukraińskich". Wyraził nadzieję, że deklaracja stanie się "znaczącym krokiem ku konstatacji, że tradycją polskiej polityki jest to, że polityka wschodnia potrafi łączyć ponad podziałami".

    "Mam nadzieję, że będzie to oznaczało powrót do tradycyjnych źródeł naszego zaangażowania na Wschodzie, powrót do dobrych tradycji polskiej polityki wschodniej, która przez dwadzieścia kilka lat była wspólnym dorobkiem całej polskiej klasy politycznej. Poprzemy tę deklarację, uważamy, że jest ona dzisiaj niesłychanie potrzebna i oby stanowiła impuls do tego, aby klimat między Polską i Ukrainą był coraz lepszy" - powiedział Tyszkiewicz.

    Poseł Kukis'15 Grzegorz Długi ocenił, że projekt deklaracji to próba przeproszenia strony ukraińskiej za uchwałę Sejmu sprzed kilku tygodni dotyczącej Wołynia. Krytykował fakt, że projekt deklaracji został przygotowany na Ukrainie oraz że deklaracja została już przyjęta przez ukraiński parlament, co sprawia, że polscy posłowie de facto nie mogą już zgłaszać do niego poprawek.

    W projekcie deklaracji czytamy: "My przedstawiciele Sejmu RP oraz Verkhovnej Rady Ukrainy, wspólnie i jednocześnie przyjmujemy niniejszą +Deklarację Pamięci i Solidarności+, aby oddać hołd milionom ofiar poniesionych przez nasze narody w czasie II wojny światowej oraz potępić zewnętrznych agresorów, którzy próbowali zniszczyć naszą niepodległość".

    Jak podkreślono, pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku doprowadził do wybuchu II wojny światowej, a w konsekwencji do okupacji Polski przez Niemcy i Związek Sowiecki, która spowodowała masowe represje wobec obu narodów.

    "Pamiętamy, że słabość reakcji międzynarodowej wobec eskalacji postaw totalitarnych i szowinistycznych przed II wojną światową, pozwalanie agresorom na nieprzestrzeganie zasad praw międzynarodowego, jak również polityka ustępstw zachęciły reżimy komunistyczny i nazistowski do agresji i w konsekwencji, podziału Europy" - czytamy w projekcie.

    "Składamy hołd milionom ofiar agresji i okupacji naszych krajów przez komunistyczny ZSRR i nazistowskie Niemcy" - głosi projekt. Zwrócono w nim uwagę na "walkę polskich i ukraińskich sił opozycji antykomunistycznej, która dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw".

    "Wierzymy w potrzebę intensyfikacji bezstronnych badań historycznych, podjęcia szczerej i przyjacielskiej współpracy badaczy, a także powstrzymywania sił, które prowadzą do sporów w naszych państwach" - czytamy w projekcie deklaracji.

    Zwrócono w niej uwagę, ze "prowadzenie agresywnej polityki zagranicznej przez Federację Rosyjską, okupacja Krymu prze Rosję, wspieranie i prowadzenie interwencji zbrojnej we wschodniej Ukrainie przez Kreml, łamanie podstawowych norm praw międzynarodowego oraz układów zawartych z Ukrainą, niestosowanie się Rosji do postanowień oraz prowadzenie hybrydowej wojny informacyjnej stanowią zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa całej Europy".

    W projekcie deklaracji wyrażono "solidarność ze wszystkimi obywatelami Ukrainy, w tym z Tatarami Krymskimi, w czasach wielkiej próby". "Podkreślamy nasze zaangażowanie w działania na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu we wschodniej Ukrainie oraz przywrócenia jej integralności terytorialnej" - napisano w projekcie.

    Podkreślono tez potrzebę jedności działań w ramach NATO wobec nowych zagrożeń i rozszerzenie wsparcia dla współpracy Sojuszu z Ukrainą i jej strategicznego celu, jakim jest członkostwo w Sojuszu.

    W uchwale wezwano też "wszystkich europejskich partnerów, by zademonstrowali jedność i międzynarodową solidarność oraz chronili zjednoczona Europę przed zewnętrzną agresją".



    http://www.parlamentarny.pl/wydarzenia/komisje-sejmowe-pozytywnie-o-polsko-ukrainskiej-deklaracji-pamieci-i-solidarnosci,16025.html
  • Wołyń ma opinia.
    Obejrzałem film "Wołyń". Nie mogłem zasnąć i rano do pracy nie wyspany.
  • Piszę z oddali - ja też chciałbym obejrzeć ten film
    - mieszkam w UK i zanim tu dojdzie ( w co wątpię) to będzie już numizmat sztuki filmowej. Czy ten film można gdzieś ściągnąć ?
  • @stanislav 15:32:37
    "Jak podkreślono, pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku doprowadził do wybuchu II wojny światowej, a w konsekwencji do okupacji Polski przez Niemcy i Związek Sowiecki, która spowodowała masowe represje wobec obu narodów."

    No proszę... 7 dni po podpisaniu paktu i już Niemcy napadły na Polskę.
    Pewnie, gdyby nie ten pakt, toby nie napadły.
    A przecież Niemcy twierdziły, że to Polacy na nich najpierw napadli w Gliwicach.
  • @lorenco 23:22:59
    Ukrainie zaproponowano wziąć na siebie odpowiedzialność za II WS...Na podstawie deklaracji Rady Najwyższej Ukrainy o odpowiedzialności ZSRR za rozpętanie II WS Ukraina może przedstawić oskarżenie o agresję sama sobie. O tym powiedział dyrektor Centrum Badań Eurazjatyckich Władimir Korniłow. „Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka była częścią ZSRR, a tym samym Ukraina niesie część odpowiedzialności za działania tego państwa, na podstawie postanowienia Rady Najwyższej Ukrainy śmiało można podać do sądu na samych siebie i oskarżyć się o agresję i rozpętanie II WS” – cytuje słowa Korniłowa portal. On zauważył również, że ustawa z 1991 roku o sukcesji – o tym, że Kijów uznał się za oficjalnego spadkobiercę Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej jest jednym z dokumentów, na których bazuje status Ukrainy jako państwa. Według jego słów, w Kijowie „dawno już nie myśli się o następstwach deklaracji, oświadczeń, podpisywanych umów”. Wcześniej Rada Najwyższa Ukrainy wspólnie z Polską i Litwą przyjęła deklarację o odpowiedzialności ZSRR za II WS.
    Ps..Banderowski Kijów już powinien dostać nagrodę Nobla za pomysły roku. Co jeden to lepszy. Ten z Mongołami jest jednym z moich ulubionych. To jest jakiś pomysł. Polska może pozwać Ukrainę o odszkodowania za II wojnę światową, a spadkobiercy osób wysiedlonych lub pomordowanych o odszkodowania za zrabowane mienie i nieruchomości. W księgach wieczystych miasta Lwowa jeszcze 10 lat temu figurowali właściciele sprzed 1939 roku. Na głupotę nie ma lekarstwa, a otrzeźwienie może być bolesne. Dotyczy to wszystkich sygnatariuszy tej deklaracji. No cóż... W USRR rządził Ukrainiec Nikita Chruszczow, to on opracował plan odzyskania "Ukrainy Zachodniej" z polskich rąk, uzasadniając to Stalinowi, że w owej "Ukrainie Zachodniej" Polaków jest garstka. zatem Ukraińcy mają prawo odzyskać swoje ziemie. I zaczęli odzyskiwać 17 września 1939 roku. To Ukrainiec Chruszczow był odpowiedzialny za wywózkę i niszczenie Polaków po 17 września 1939 roku. Chruszczow robił na Ukrainie co chciał. Komuch, rezun - banderowiec. Prawdopodobnie to on z żydem Berią otruł Stalina. Żeby było śmieszniej, dziś wyczytałem, że na Ukrainie 17.09. 1939 roku czczony jest jako Dzień Zjednoczenia! Czy to prawda?
  • @Daro 20:06:58
    Ja także już obejrzałem, był ugładzony, bo to co się tam działo znam z opowiadań sp. Ojca oficera 27 WDP AK. Jakby zrobił go M.Gipson to byłby prawdziwy przekaz jak żydostwa w "Pasji".
  • @libero 21:35:15
    wyjdzie na DVD - 2 kwartał przyszłego roku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031